Strona 11 z 27
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 17 września 2007
autor: RKGalery
Napewno się da chociaż nie zazdroszczę szlifierzowi

Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 17 września 2007
autor: GrafRamolo
A ja myślę że się nie da, bo: trzeba by to robić na kamieniu bo tylko on zbierze zahartowaną stal elektronarzędzia odpadają bo przegrzeją, pilniki nie złapią. (może diamentowy ale nie daje głowy) A na kamieniu jak? na kancie tylko, ale kanty w grubych kamieniach szybko sie zużywają i zaoblają więc zanim by się to zrobiło o ile w ogóle tak dokładnie zużyło by się cały kamień. Trzeba było by co sekundę wyprowadzać kant ostry na kamieniu.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 18 września 2007
autor: RKGalery
Wolnoobrotowy kamień z chłodzeniem wodą albo szlifierki modelarskie (mała powierzchnia, nie przegrzewa). W każdym razie- bolesna rzecz.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 18 września 2007
autor: GrafRamolo
Szlifierka modelarska przegrzewa, wiem bo mam, kamień a chłodzeniem owszem ale szybko by się kamień tępił i robił zaoblone machi.
Swoją drogą jak zatem się skraca?
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 18 września 2007
autor: RKGalery
Też mam- może to kwestia obrotów, nie wiem, fakt że póki co odważyłem się jej użyć tylko przy "chińszczyźnie" żeby nie ryzykować. Tarcza z papieru ściernego na gumowym podkładzie i delikatnie, pomału- koniec końców 2-3 milimetry wystarczą, resztę od strony nakago można mniej delikatnymi metodami. Zresztą- może miałem więcej szczęścia niż rozumu.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 18 września 2007
autor: GrafRamolo
Ciekawe, Ja używałem kamieni do mojego dremela i wystarczy minimalnie sie zagapić i pali stal.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to pilnik diamentowy, on ponoć zbiera hartowaną stal ale piszę ponoć bo nie mam takich.
A jak kiedyś to robiono?
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 20 września 2007
autor: Shirotatsu
karendt widzę, że masz dobry progres. Coraz lepiej ci idzie.
Aby głownia nie pekała na progu należy bardzo dokładnie ten próg wyprofilować oraz obrobic bardzo drobnym pilniczkiem tak by nie było żadnych dzióbków czy głebszych rys po grubym pilniku. Dość często pękniecia mogą się pojawić na rysach po grubym pilniku.
Poza tym jak piszesz "bo zupa była za słona" - staraj się nie uzywac solonej wody do hartowania. Przy harcie selektywnym jest to zbyt drastyczne posuniecie. Hartuj w czystej letniej wodzie i staraj się hartować z jak najnizszej mozliwej temperatury dla danej stali - wtedy martenzyt bedzie bardzo drobny i bedzie miał mniejsze skłonności do pekania.
A jesli chodzi o skaracanie od strony nakago - to ja stosuje własnie dremela tylko z taka malutka tarczą do cięcia stali. Ta tarczka jest bardzo cieńka i bardzo szybko przecina stal - w zwiazku z tym, że na ostrzu jest tej stali mało to jesli po kazdym cieciu wsadzimy ostrze zaraz do wody stal nawet nie zdąży się nagrzać. Owszem wystąpi minimalne przegrzanie i odpuszczenie ale bedzie ono na głębokośc mikrometrów więc i tak potem przy szlifowaniu tę warstwę się zedrze.
Shiro
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 20 września 2007
autor: karendt
Dzięki, mam nadzieje że kiedyś dojdę do Twojego poziomu.
Z tą zupą to pozwoliłem sobie na żarcik.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 21 września 2007
autor: yakiba
Ja hamachi robię po hartowaniu a potem na szlifierce do, której jeszcze nie zrobiłem chłodzenia biżąca wodą tylko od czasu do czasu polewam kamień o granulacji 220 o średnicy 45 cm i obroty 800 na minutę (silnik i obudowa od pralki).Nie ma obawy,że się przegrzeje.A poza tym Karendt jeśli mogę radzic unikaj stali 45.Ja wiele czsu straciłem na naukę hartowania właśnie na tej stali i sie nie nauczyłem, dopiero kiedy zastosowałem N8E zaczęło coś z mojej pracy wychodzić.Teraz to nawet wolę N9E,którą łatwiej kupić niż N8E od 45.Również pierwsze zgrzewania robiłem 45 z 34GS i nawet coś wychodziło ale nawet po dobrym hartowaniu hamon był jakiś mdły a i zgrzewanie twardszych stali wychodzi mi znacznie lepiej.Chyba szkoda czasu na kiepski materiał ja go sporo straciłem.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 26 października 2007
autor: Arek San
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 26 października 2007
autor: RKGalery
Bardzo fajne. Na czyich klingach montowałeś ?
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 26 października 2007
autor: mekugi
Baaardzo mi się podoba!!!
A dałbyś jeszcze zbliżenie kashira? I menuki.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 26 października 2007
autor: Arek San

menuki to rybki, ale nie zrobiłem zblizenia.
ostrze jest produkcji chinskiej, (jak wszystko zreszta) tępe, przeznczone do iaido.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 27 października 2007
autor: mtr
arek cos pieknego naprawde
super zwlaszcza kashira
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: karendt
Nowe ostrze spod młotka, długość 31 cm

Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: GrafRamolo
Fajne coraz lepsze ci wychodzą, pokaż kiedyś coś oszlifowanego żebyśmy mogli podziwiać efekty.
Choć jak na mój gust nakago jeszcze za długie, nie dużo, troszeczkę ale coś mi tam burzy harmonie.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: RKGalery
Bardzo zgrabna rzecz- gdyby nie nakago (powtórzę za Grafem) odrobinę za długie i "garbik" nad kissaki byłaby wzorcowa
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: karendt
Nakago można jeszcze skrócic,
a szlif to moja najgorsza strona, bo do dyspozycji mam właściwie tylko papiery ścierne
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: RKGalery
IMO wszystkiego nie da się dobrze robić samemu- ja już nawet oploty sobie odpuściłem. Może masz ochotę sprzedać to ostrze ?
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: GrafRamolo
Rk ma racje samemu nie da się robić wszystkiego dobrze samemu. Dlatego warto korzystać z pomocy innych.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: karendt
Skróciłem nakago, poprawiłem kształt, czekam na akceptacje, a potem do hartowania,
RK - zobaczymy jak wyjdzie hartowanie...
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: GrafRamolo
Od razu lepiej

popracuj tylko jeszcze nad kształtem nakago bo jakiś taki poszarpany, wiesz ostrze może poprawić szlifierz ale nakago świadczy o kowalu. Wygładź końcówkę od strony mune. Dodaj jeszcze yasurime.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: Sebastiansan
Graf a nakago czasem nie było pilnikowane ?. Bo jesli tak to szlifujacy może troszkę zmieniac jego kształt czy jednak pozostaje ono bez ingerencji osoby zajmującej się szlifem

Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 22 listopada 2007
autor: GrafRamolo
Owszem było dlatego napisałem by dodał yasurime czyli nacięcia na nakago po pilniku. Ale to jest zadanie kowala i poniekąd też jego podpis. Szlifierz do nakago się nie dotyka. Chyba że skraca ostrze ale nie jestem pewny czy dawniej nie była to też robota kowala.
Re: GALERIA - naszych wyrobów
: 23 listopada 2007
autor: karendt
Udało sie, ostrze zahartowane, przetrawiłem chlorkiem żelaza i hamon sie pojawił, choć słabo widoczny, a sori bardzo małe wyszło, ale mi się podoba
